Witam was wszystkich na moim blogu. Boże, jak tu się zakurzyło. Już czas coś z tym zrobić. Powodem mojej nieobecności nie były problemy z internetem. Nie walczyłem także ze skutkami kataklizmów które nawiedziły polske. To jaki był powód mojej nieobecności? Już wam mówie. Lenistwo. Jestem strasznym leniem. Tak, tak wiem jestem zły i niedobry pewnie nie tęskniliście. O patrz zgadłem. No ale trzeba powrócić. A jak powracać to w wielkim stylu! Relacja… na żywo… z centrum wy.. wróć. Relacja… na żywo.. z Norwegi =)
Piszę do Was z miasta Stavanger, 3 września o godzinie 00:13. Norwegia jest krajem pięknym i urokliwym. Nawet osoby niewrażliwe na piękno przyrody, po ujrzeniu tutejszej flory i fauny zdołają wydusić z siebie „o kurwa”. A osoby wrażliwe będą dostawały orgazmu z powodu tych widoków. Norwedzy szanują naturę, więc natura szanuję ich. Nie ma tu wielu kataklizmów. Tutaj większość energii jest z elektrowni wodnych które napędzają liczne wodospady. Kraj jest bardzo eko. Co chwilę przejeżdża jakaś Toyota Prius (Pozdrawiam Spike’a
). Ludzie zbierają i dzielą swoje odpady. Ale wracając do krajobrazu, jeszcze nigdy w swoim całym życiu nie widziałem takiego urozmaicenia terenu. Wchodzisz na góre. Widzisz morze, kolejne góry, jeziora, pola i pastwiska.Pogoda nas nieraz nierozpieszczała. Przykładem jest poniższe zdjęcie gdzie opatulam się w bluzę z powodu pizgawicy
Taki mam widok z okna:
Akurat była fajna podwójna tęcza. Nawet nie wychodząc z domu można nacieszyć oko.
Żeby się dostać na skalną półkę Preikestolen trzeba przepłynąć promem.
Patrzcie i podziwiajcie. Nie mnie, tylko naturę no..
Było wysoko. Jakby się spadało to byś zdążył napisać „spadam” =)
Dalej się nie odważyłem. Znaczy tato mi nie pozwolił bo by do końca osiwiał
W tle widać cel naszej wyprawy. Szliśmy tutaj półtorej godziny. Ale było warto.
Droga jest chwilami ciężka. A chwilami lekka. A chwilami kurewsko ciężka.
Jak sami widzieliście, było warto. Niestety nie mam więcej zdjęć bo mój tato robił, któremu niektóre niestety nie wyszły. Ale to nic, ważne że wyprawa została udokumentowana
W norwegi jest pełno polaków. Na miasto (Stavanger) które liczy 100 tyś mieszkańców jest 10 tyś polaków. I jest też pełno ciapatych. Ale o nich to jest temat na osobny wpis. Na norwegów jest tyle określeń. Brudasy na przykład.Wiele z nich się nie myje, zostawiają wszędzie syf i oborę. Na prawdę. Są też leniwi. Bardziej ode mnie. Nie chce im się nawet czytać. Ale lubię norwegów. Mam świetnych sąsiadów z którymi przeżyło się parę dziwnych spraw
Ale są to świetni ludzie. Mili, przyjaźni i pokojowo nastawieni. Tylko alkohol i papierochy drogie :< Idzie przeżyć
Życie w norwegi jest jak życie w oazie spokoju. Wszyscy są jakby na wolniejszym trybie życia. Trochę mnie to nuży, ale cóż. Można przywyknąć. Niestety za 5 opuszczam tą piękną krainę. Następny wpis będzie pewnie z polski. I już tak nie zapuszczę bloga. Obiecuję =)
Trzymajcie się ciepło
Wasz towarzysz Klimek =)









