klimek blog
Gry wideo, żeglarstwo i życie w oczach nastolatka

wrz
03

Witam was wszystkich na moim blogu. Boże, jak tu się zakurzyło. Już czas coś z tym zrobić. Powodem mojej nieobecności nie były problemy z internetem. Nie walczyłem także ze skutkami kataklizmów które nawiedziły polske. To jaki był powód mojej nieobecności? Już wam mówie. Lenistwo. Jestem strasznym leniem. Tak, tak wiem jestem zły i niedobry pewnie nie tęskniliście. O patrz zgadłem. No ale trzeba powrócić. A jak powracać to w wielkim stylu! Relacja… na żywo… z centrum wy.. wróć. Relacja… na żywo.. z Norwegi =)

Piszę do Was z miasta Stavanger, 3 września o godzinie 00:13. Norwegia jest krajem pięknym i urokliwym. Nawet osoby niewrażliwe na piękno przyrody, po ujrzeniu tutejszej flory i fauny zdołają wydusić z siebie „o kurwa”. A osoby wrażliwe będą dostawały orgazmu z powodu tych widoków. Norwedzy szanują naturę, więc natura szanuję ich. Nie ma tu wielu kataklizmów. Tutaj większość energii jest z elektrowni wodnych które napędzają liczne wodospady. Kraj jest bardzo eko. Co chwilę przejeżdża jakaś Toyota Prius (Pozdrawiam Spike’a :D ). Ludzie zbierają i dzielą swoje odpady. Ale wracając do krajobrazu, jeszcze nigdy w swoim całym życiu nie widziałem takiego urozmaicenia terenu. Wchodzisz na góre. Widzisz morze, kolejne góry, jeziora, pola i pastwiska.Pogoda nas nieraz nierozpieszczała. Przykładem jest poniższe zdjęcie gdzie opatulam się w bluzę z powodu pizgawicy

Taki mam widok z okna:

Akurat była fajna podwójna tęcza. Nawet nie wychodząc z domu można nacieszyć oko.

Żeby się dostać na skalną półkę Preikestolen trzeba przepłynąć promem.

Patrzcie i podziwiajcie. Nie mnie, tylko naturę no.. :D

Było wysoko. Jakby się spadało to byś zdążył napisać „spadam” =)

Dalej się nie odważyłem. Znaczy tato mi nie pozwolił bo by do końca osiwiał :D

W tle widać cel naszej wyprawy. Szliśmy tutaj półtorej godziny. Ale było warto.

Droga jest chwilami ciężka. A chwilami lekka. A chwilami kurewsko ciężka.

Jak sami widzieliście, było warto. Niestety nie mam więcej zdjęć bo mój tato robił, któremu niektóre niestety nie wyszły. Ale to nic, ważne że wyprawa została udokumentowana :)

W norwegi jest pełno polaków. Na miasto (Stavanger) które liczy 100 tyś mieszkańców jest 10 tyś polaków. I jest też pełno ciapatych. Ale o nich to jest temat na osobny wpis. Na norwegów jest tyle określeń. Brudasy na przykład.Wiele z nich się nie myje, zostawiają wszędzie syf i oborę. Na prawdę. Są też leniwi. Bardziej ode mnie. Nie chce im się nawet czytać. Ale lubię norwegów. Mam świetnych sąsiadów z którymi przeżyło się parę dziwnych spraw ;) Ale są to świetni ludzie. Mili, przyjaźni i pokojowo nastawieni. Tylko alkohol i papierochy drogie :< Idzie przeżyć :D

Życie w norwegi jest jak życie w oazie spokoju. Wszyscy są jakby na wolniejszym trybie życia. Trochę mnie to nuży, ale cóż. Można przywyknąć. Niestety za 5 opuszczam tą piękną krainę. Następny wpis będzie pewnie z polski. I już tak nie zapuszczę bloga. Obiecuję =)

Trzymajcie się ciepło
Wasz towarzysz Klimek =)

sie
01

Niestety zdjęcie nie moje. Ale tam byłem!

Witajcie. Jest dzisiaj 1 sierpnia. Dla wszystkich uczniów z wyjątkiem studentów rozpoczął się drugi a zarazem ostatni miesiąc wakacji. Niestety, połowa wymarzonego czasu leniuchowania minęła jak z bicza strzelił. A co ja robiłem przez lipiec? Żeglowałem. Wybrałem się na rejs dookoła niemieckiej wyspy Rugia.Das Rugen. Jaa. Na początku byłem sceptycznie nastawiony. Spędzić 2 tygodnie na terytorium wroga bez broni? No ale cóż, powiem Wam moi czytelnicy że moja opinia o niemcach nie zmieniła się. Nie na gorsze, lecz na lepsze. Tak moi mili, na lepsze. Pewnie wielu z was teraz nie wierzy że coś takiego jest w ogóle możliwe. Nie martwcie się, ja też nie wierzyłem. Jeśli chodzi o niemiecką brać żeglarską to odniosłem wrażenie że jest to zajebista społeczność. Mówie wam! Zawsze jak przypływaliśmy do jakiegoś portu to nam pomagali, mówili gdzie jest kapitanat, łapali cumy i oferowali pomoc. Naprawdę byłem mile zaskoczony. Dostałem też darmowe piwo od niemca. Ot tak. Ogólnie niemcy nie są źli. Przynajmniej niemieccy żeglarze.
Ogólnie muszę wam powiedzieć że mariny z polski w porównaniu z niemieckimi są.. lekko mówiąc mierne. W niemczech jest wszystko. Nowe sanitariaty, wi-fi, sklepy żeglarskie, bary, tawerny i jeszcze więcej rzeczy. A w polsce nieraz nie ma podłączenia do prądu… Ale mam nadzieję że zmieni się coś w polsce. Właściwie to się zmienia. Przynajmniej w Centrum Żeglarskim trwa wielka budowa. Centrum dostało od miasta gruby pieniądz i inwestuje go w rozbudowę mariny co mnie bardzo cieszy.

Dziś mamy 1 sierpnia. Za 2 dni wyruszam w podróż busem do norwegi. Będzie trwała ona 23h. Milutko, prawda? Jadę do Stavanger do taty. Mam nadzieję że w trakcie podróży będę mógł się spokojnie wyspać. Aktualnie męcze się z pakowaniem się. Muszę wam powiedzieć że ciuchy baggy są super. Pakowne, fajne i w ogóle git. Ale jeśli trzeba się spakować do jednej torby na cały miesiac to można dostać kurwicy. Bluza, spodnie dresowe i szorty jeansowe. I połowa DUŻEJ torby zajęta. Można się wnerwić. Ale próbuje na to siadać, upychać, zapychać, dopychać i wykonywać wszelkie manewry żeby zwiększyć pojemność tej torby.

Boże jak gorąco. Gdyby nie zimna cola i wiatrak to bym zmarł śmiercią tragiczną w tą pogodę. Ostatnio zacząłem słuchać 2 mixtape’ów z studia Wielkie Joł. Mixtape Wuwunia i DJ’a Tuniziano. Oba są naprawdę zajebiste i je wam polecam z całego serca. Co oprócz tego? Oglądam znowu Dextera i Battlestar Galactica. Obejrzałem wszystkie odcinki South Park. Ukończyłem kurs norweskiego. Zdałem.

I na tym bym zakończył dzisiejszy wpis. Napiszę do was z norwegi i powiem wam czy jest tam naprawdę tak zajebiście jak mówią
Strzałeczka

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.